Posty

Wyświetlam posty z etykietą zydzi

Część #24 Doktor, który pracował w szpitalu jako ordynator, pochodził z miasta odległego około 30 kilometrów od Cieszyna o nazwie Bielsko

Część #24 Doktor, który pracował w szpitalu jako ordynator, pochodził z miasta odległego około 30 kilometrów od Cieszyna o nazwie Bielsko. Znał rodzinę Schramków i wiedział o fabryce. Położył Hansa w rogu baraku i przyniósł mu lekarstwa oraz jedzenie by zwalczyć infekcję. Porozumiał się z kappo tak aby SS nie dowiedziało się o niczym. Tylko doktor i kappo wiedzieli, że Hans jest chory. Współpracownicy Hansa nawet gdyby wiedzieli, nie wydaliby go. Hans przebywał w kącie, pod  opieka doktora przez dwa albo trzy tygodnie. W końcu pokonał infekcję i jego temperatura spadła. Mimo, że był strasznie słaby, zmusił się do powrotu do pracy tak aby nikt nie złapał go w ukryciu. Przestali wozić więźniów do pracy ciężarówkami. Hans musiał iść do pracy przez godzinę, pracować 12 godzin i wracać pieszo mimo swojej słabej kondycji. Setki ludzi umierało jak muchy. Hansowi było ciężko utrzymać się przy życiu. Około 20,000 ludzi zginęło w Ebensee. Podczas ostatnich tygodni wojny, liczba zgo...

Część #20 Oświęcim CD

Obraz
Część #20 Oświęcim CD Ich bagaże zostały umieszczone w specjalnych lukach. Następnie powiedziano im: - Teraz pójdziecie pod prysznic i będziecie odwszawieni. Zmuszono ich do udania się pod prysznic. Przydzielono im numery i oznaki. Nie mieli wytatuowanego numeru na ramieniu jak inni którzy dotarli później. Na szczęście Oświęcim nie był jeszcze obozem koncentracyjnym w tym czasie. Nie było jeszcze komór gazowych ani krematorium. Hans I Kamil przybyli do obozu końcem 1940 i nie wiedzieli co ma przyjść później. Po prysznicu dano im ubrania które wyglądały jak piżama i gumowe buty. Późnej zostali przydzieleni do baraków, gdzie spali na wypełnionymi trawą materacami. Karmiono ich trzema posiłkami na dzień. Rano dostawali płyn który podobny był herbacie lub kawie i cienką kromkę chleba. W południe były to płatki owsiane. Wieczorny posiłek składał się z zupy w którym pływały dwa kawałki ziemniaka. Jeżeli mieli szczęście dostali mały kawałek śledzia lub okrawki mięsa. To ...

Część #11 Rozdział 6 1932 C.D.

Obraz
Rozdział 6 1932 C.D. Ustalono date operacji która miała być przeprowadzona przez niemieckiego lekarza w odległym około 30 kilometrów od Cieszyna szpitalu. Operacja była zaplanowała na grudzień 1932 roku. Niemiecki chirurg operował go w czechosłowackim szpitalu. Wydawało się, że operacja zakończyła się sukcesem. Niestety kilka dni później, wdała się infekcja która zaatakowała wątrobę. Stało się pewne, że Bruno tego nie przeżyje. Wtedy wydarzyło się coś strasznego. Brat Bruna Wilhelm wykorzystał jego pogarszający się stan, wziął ze sobą dwóch najlepszych prawników do szpitala i zmienił dzień przed śmiercią testament Bruna. Bruno prawdopodobnie nie wiedział co robił. Praktycznie był w śpiączce kiedy to podpisał. Przyjaciele Kamili powiedzieli jej, że Wilhelm poszedł do szpitala z jego prawnikami. - Weź prawnika i idź do szpitala zatrzymać go w zmienianiu testamentu twojego męża - mówili jej. Niestety nie czuła się dobrze. Miała grypę. Nie zdawała sobie sprawy z powagi sy...

Cześć #8 Rozdział 4 Kochanka Bruna

Obraz
Cześć #8 Rozdział 4  # Kochanka  Bruna Na początku wydawało się, że Brunowi i Kamili jest razem dobrze. Często wychodzili potańczyć oraz jeździli do sąsiedniego miasta w Czechosłowacji gdzie w teatrze pokazywali pierwsze dźwiękowe filmy. Wyszukane kawiarnie oferowały najlepszą muzykę taneczną. Kamila ćwiczyła na pianinie od trzech do czterech godzin dziennie aby przygotować się do możliwego występu w  # radiu  w  # Katowicach . Dużo czasu spędzała na przemeblowaniu mieszkania. Bruno pracował dziesięć godzin na dobę, poświęcał się aby nowa fabryka braci odniosła sukces. Większość czasu spędzał w pracy lub z rodziną. Atmosfera małego miasta, brak bliskich przyjaciół i cotygodniowe spotkania rodziny Wilhelma i matki Bruna, nie były tym jak sobie wyobrażała resztę swojego życia. Była rozczarowana swoim małżeństwem. Główna księgowa fabryki zauważyła ten kryzys. Sprytna kobieta po trzydziestce, stara panna postanowiła wykorzystać sytuację. Miała uraz...

Część #5 "Ukradli nam naszą fabrykę czekolady"

Obraz
Część #5 "Ukradli nam naszą fabrykę czekolady" Kamila brała lekcje pianina od profesora Janocha (*1). Po tym jak jej ojciec Leopold zmarł, nie miała już wystarczająco tyle pieniędzy aby pokryć koszty drogich lekcji. Kiedy powiedziała to profesorowi, ten zachęcił ją do udzielania korepetycji. - Nie martw się moje dziecko - powiedział doktor Janoch. - Ciągle dostaje prośby o naukę od początkujących. Z powodu tego, że uczę tylko bardzo zaawansowanych studentów, odsyłam początkujących i średnio zaawansowanych do moje żony. Ona też, ma więcej studentów niż może uczyć. Wiec jeśli mi pozwolisz, zapoczątkuje twoją karierę nauczycielską przez odsyłanie ci studentów. Zarobisz więcej pieniędzy niż tylko na następne lekcje ze mną. To miało być prawdą. Do momentu gdy Kamila była gotowa na rozpoczęcie kariery koncertowej, miała 30 studentów. Kamila studiowała również język francuski i uzyskała państwowy dyplom nauczania w szkołach średnich. Kiedy była w szkole, Czechosło...